Judasz – Najsłynniejszy zdrajca

Wydał Jezusa za 30 srebrników. Tyle wtedy kosztował niewolnik. Za wieczne potępienie to niezbyt wygórowana cena… Chyba że najsłynniejszemu zdrajcy wszech czasów nie chodziło o pieniądze.

Judasz Iskariota był skarbnikiem apostołów i potrafił dobrze liczyć. Gdyby kierował się wyłącznie żądzą zysku, pewnie utargowałby więcej. Nie oddałby też tych pieniędzy natychmiast po tym, jak dotarła do niego wiadomość, że Jezus zostanie skazany na śmierć. A zwracając je arcykapłanom, nie wykrzyczałby: „Zgrzeszyłem wydając krew niewinną”. Zabrzmiało to tak, jakby przyznawał się do pomyłki, że wcześniej Jezusa o coś obwiniał. A gdy zrozumiał, jak bardzo się mylił, popełnił samobójstwo. Czy tak zachowuje się donosiciel, dbający jedynie o pieniądze? Czytaj dalej

Dobrawa – matka chrzestna Polski

Znalezione obrazy dla zapytania dobrawa

Początki dziejów Polski otacza wiele tajemnic. Nie wiemy na przykład do końca, kim był Mieszko, władca państwa gnieźnieńskiego, syn Siemomysła i wnuk Lestka. Czy słowiańskim księciem, wywodzącym się od mitycznego Piasta? Geniuszem, który bez doświadczenia stworzył tak skomplikowaną organizację, jaką jest państwo? Czy może wikingiem, który podporządkował sobie Ostrów Lednicki i gród gnieźnieński oraz okoliczną ludność, stawiając warownie na głównych traktach późniejszej Polski? Czytaj dalej

Bona Sforza, Zygmunt August oraz czarna magia

Znalezione obrazy dla zapytania bona sforza

„Chciwa, przewrotna, zła matka, zła żona!” – śpiewano w Polsce o starej królowej Bonie. Zarzucano jej, że morduje przeciwników politycznych i wysyła na tamten świat swoje kolejne synowe.

To bzdura. Ale nie jest bzdurą, że Bona parała się czarną magią. Podobnie jak cała jej rodzina. Neapol tętniący za dnia życiem pogrążył się w głębokim śnie. Tylko księżyc w ostatniej kwadrze rzucił odrobinę światła na labirynt krętych uliczek oplatających podnóże Wezuwiusza. Czytaj dalej

Pasy na Abbey Road

Na słynnym zdjęciu z okładki płyty Beatlesi przechodzą przez ulicę Abbey Road w Londynie, przy której było studio nagraniowe. Podczas 20-minutowej sesji zdjęciowej wykonanej w przerwie nagrań w 1969 roku, fotograf Ian MacMillan zrobił 6 zdjęć. Na okładkę nagrywanego właśnie albumu wybrano powyższe. Przedstawia legendarną czwórkę prowadzoną przez Johna Lennona w białym garniturze, przechodzącą po pasach. Człowiek, stojący na chodniku w tle po prawej stronie, to amerykański turysta, Paul Cole. Nie wiedział, że został sfotografowany, do momentu ujrzenia okładki po kilku miesiącach. Z garbusa stojącego po lewej stronie fani ukradli tablicę rejestracyjną, a samo auto trafiło do muzeum Volkswagena w Wolfsburgu. Do historii przeszło nie tylko zdjęcie, ale też przejście dla pieszych na Abbey Road, które do dziś stanowi atrakcję turystyczną. Zaś płyta „Abbey Road”, którą zdobiło zdjęcie, uznana została przez telewizję VH1 ósmym najlepszym albumem wszech czasów.

Źródło: Życie na gorąco, Fotografie, które piszą historię, Źródło zdjęcia [1]