Po śmierci syna już nigdy nie stanął przed kamerą.

Wacław Kowalski w filmie "Sami swoi", fot. ze strony filmpolski.pl

Ta śmierć go załamała. 26-letni Maciek, młodszy syn Wacława Kowalskiego, z którym wiązał tyle nadziei, zginął w wypadku samochodowym. Kończył studia na Akademii Medycznej, miał być lekarzem podobnie jak jego starszy o 10 lat brat Jan. Był rok 1982 i to wtedy popularny aktor podjął decyzję o zakończeniu kariery. Już nigdy nie stanął przed kamerą i nie wystąpił na scenie.
Główne role omijały go do „Samych swoich”

Wcześniej niż talent aktorski dostrzeżono talent muzyczny Wacława Kowalskiego. Tuż po wojnie studenta Konserwatorium Muzycznego w Łodzi zauważył Leon Schiller i to on zaangażował go do jednej ze swoich sztuk. Potem Kazimierz Dejmek wziął go do łódzkiego Teatru Nowego. Do 1965 roku Wacław Kowalski był wziętym aktorem teatralnym i filmowym, ale główne role jakoś go omijały. Wtedy Sylwester Chęciński zaproponował mu rolę Pawlaka w komedii „Sami swoi”. I to był przełom.

Choć Wacław Kowalski na co dzień mówił czystą, piękną polszczyzną, to on określił, jakim akcentem będą posługiwać się bohaterowie „Samych swoich” – urodził się w Rosji podczas pierwszej wojny światowej i wychował na Podlasiu. Cofające się wojska carskie zabrały z terenów byłej Kongresówki potrzebnych im rzemieślników i innych specjalistów, w tym rodzinę Kowalskich z Gnojna niedaleko Janowa Podlaskiego. Na Podlasiu poznał też żonę i w czasie II wojny w 1943 roku wziął ślub. Choć wyjechał z Gnojna do Łodzi, a potem Warszawy i rzadko wracał w rodzinne strony, zawsze pamiętał o swojej małej ojczyźnie.
W połowie lat 50. Wacław Kowalski z żoną Stanisławą i synem Janem zamieszkał w domu w podwarszawskim Brwinowie. Tam w 1956 roku przyszedł na świat młodszy syn Kowalskich, Maciej.

Wacław Kowalski grał dużo w filmach i w teatrze, ale nigdy nie zdecydował na stałe zamieszkać w Warszawie. Dojeżdżał kolejką WKD, po drodze ucząc się ról. Po „Samych swoich”, a zwłaszcza kolejnych odcinkach komediowego cyklu „Nie ma mocnych” i „Kochaj albo rzuć” zyskał wielką popularność. Z pewnością był najbardziej znanym w tych latach mieszkańcem Brwinowa.

Drugą rolą życia – dozorcy Ryszarda Popiołka w telewizyjnym serialu „Dom” – Wacław Kowalski otrzymał od Jana Łomnickiego. W 1982 roku z powodu wyjazdu za granicę odtwórcy głównej roli Tomasza Borkowego, produkcję serialu zawieszono. Kilka miesięcy później zginął syn aktora.

Telewizor obrócony do ściany ekranem

- Pojechaliśmy z Jerzym Janickim, by zachęcić go do grania i wyrwać z depresji – opowiadał scenarzysta „Domu” Andrzej Mularczyk. – Odmówił. Pokazał nam telewizor obrócony ekranem do ściany i powiedział, że to nie interesuje. W 12. Ostatnim odcinku pierwszej serii, nakręconym w 1987 roku, znalazła się więc scena pogrzebu Popiołka. Podobnie wyglądał pogrzeb Wacława Kowalskiego, który zmarł trzy lata później. – Drzemał. Wychodząc spojrzałem na niego przez uchylone drzwi. Podszedłem do niego, poruszyłem. Zobaczyłem, że ciężko oddycha i jest nieprzytomny – opowiadał starszy syn Wacława Kowalskiego, Jan. Aktor zmarł w karetce w drodze do szpitala 27 października 1990 roku. Przyczyną śmierci był udar. Wacław Kowalski jest pochowany na cmentarzu w Brwinowie w grobie rodzinnym z synem i żoną (zm. W 2004 r.).

Źródło artykułu: Życie na gorąco

Źródła zdjęć: [1] [2] [3]

Jedna myśl nt. „Po śmierci syna już nigdy nie stanął przed kamerą.

  1. Bardzo lubiłam i ceniłam Pana Wacława Kowalskiego. Niewiele o nim wiedziałam. Cieszę się, że tu mogłam dowiedzieć się więcej o jego życiu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>