Na dobre i na złe

Oto budująca opowieść o miłości Kima i Krickitt Carpenterów. Czy przerwana przez wypadek miłość jak z bajki może mieć drugą szansę?
Kim i Krickitt Carpenterowie niedługo po ślubie jechali w świetnych humorach do Phoenix, by z rodziną Kima spędzić Święto Dziękczynienia. Rozmawiali o Cowboys, prowadzonej przez niego drużynie bejsbolowej w Las Vegas w stanie Nowy Meksyk. W drogę wybrał się z nimi Milan Rasic, drugi trener drużyny.

O wpół do siódmej wieczorem było już ciemno. Teraz ich nowego forda escorta prowadziła Krickitt. Kim, zaziębiony, położył się na tylnym siedzeniu. Jakieś 10 kilometrów na zachód od Gallup w Nowym Meksyku drogą międzystanową numer 40 jechała przed nimi spowita chmurą spalin furgonetka z otwartą platformą. Kima obudził krzyk przerażenia żony i głos Milana:
– Uważaj!
Krickitt wcisnęła hamulec i szarpnęła kierownicą w lewo, ale nie uniknęli kolizji z platformą. Jadąca za nimi furgonetka uderzyła w nich od strony kierowcy. Auto poleciało w powietrze i spadło na dach, po czym poszorowało jeszcze z 30 metrów. Kim leżał przyciśnięty do dachu auta. Nie był w stanie poruszyć nogami i czuł potworny ból w plecach.
– Krickitt! – zawołał.
Żadnej odpowiedzi.
Z tej pozycji nie mógł zobaczyć, że żona wisi nad nim na pasach i kole kierownicy. Że jej głowa jest groteskowo obrzmiała, rozdęta płynem gromadzącym się w czaszce.

Wydobycie Krickitt z wraku zajęło przybyłym na miejsce ratownikom pół godziny. Była w stanie krytycznym, pierwszy ambulans zabrał ją do szpitala w Gallup. Drugim pojechali Kim i Milan, który odniósł tylko lekkie obrażenia. Zaraz potem Krickitt przetransponowano śmigłowcem do odległego 200 kilometrów szpitala uniwersyteckiego w Albuquerque.

Kim Carpenter i Krickitt Pappas poznali się we wrześniu 1992 roku, a pobrali 18 września 1993 roku w Scottsdale w Arizonie. Miesiąc miodowy spędzili na Hawajach, a po powrocie zamieszkali w maleńkim mieszkaniu Kima w Las Vegas.

Zaledwie 10 tygodni później Kim słuchał z przerażeniem wyjaśnień lekarza, że Krickitt jest w stanie śpiączki i nie reaguje na bodźce. Prawdopodobnie doszło do uszkodzenia mózgu. Krickitt może umrzeć.
Około 5 rano Kim, sam ranny, dotarł do Albuquerque. Z ust Krickitt wystawała plastikowa rurka, a na głowie miała przymocowane urządzenie mierzące ciśnienie w czaszce. Wokół metalowe stojaki, kroplówki, przewody biegnące do wenflonów w żyłach rąk. „To nie może być Krickitt!” – zdążył pomyśleć Kim, nim wszystko zawirowało i zapadła ciemność.

Organizm wysportowanej kobiety podjął walkę. Wciąż znajdowała się w stanie śpiączki, ale już w pierwszym tygodniu grudnia była w stanie samodzielnie oddychać. Przetransportowano ją awionetką na rekonwalescencję do Barrow Neurological Institute w Phoenix.
Stopniowo wychodziła ze śpiączki. Trzy tygodnie po wypadku przyszedł czas na zbadanie funkcji mózgu. Kim stał obok łóżka, nerwowo przysłuchując się pytaniom terapeuty.
– Gdzie wschodzi słońce? – spytał terapeuta.
Odpowiedz kochanie! – zachęcał ją w duchu Kim. – Pokaż, że wracasz do zdrowia.
Krickitt wydawała się zaskoczona, ale zaraz się odprężyła.
– Na północy – odrzekła pewnie.
– Kto jest prezydentem Stanów Zjednoczonych?
– Nixon.
– Gdzie mieszkasz?
– W Phoenix.
Krickitt mieszkała w Phoenix, tyle że przed ślubem. Kim uznał odpowiedź za dobry znak.
Kochanie, wkrótce wrócimy do domu i wszystko będzie dobrze – myślał.
– Kto jest twoim mężem? – spytał terapeuta.
Niebieskie oczy Krickitt prześlizgnęły się po sali. Jej głos brzmiał pewnie, nie było w nim śladu emocji, ale słowa jak nóż przeszyły serce Kima.
– Nie jestem mężatką.
Zdumiony Kim wymknął się z sali. Na korytarzu głośno się rozpłakał. „Boże pomóż mi! Pomóż Krickitt i mnie!” – modlił się.

W miarę jak kontakt z Krickitt się poprawiał, robiło się jasne, że utraciła pamięć o wszystkim, co zdarzyło się w ciągu roku przed wypadkiem. Nie pamiętała, jak się poznali, ślubu, miesiąca miodowego, żadnego dnia z krótkiego okresu ich życia. Kim był zupełnie obcą osobą dla kobiety, w której zakochał się bez pamięci. Przez miesiąc rodzice i przyjaciele próbowali ją pytać, kto jest jej mężem. Wyraźnie starała się skupić i wymieniała a to swojego trenera, a to starego znajomego, a to lekarza. Któregoś dnia Kim pokazał jej video ze ślubu. Nie zareagowała.

Codziennie ćwiczyła z fizjoterapeutą, terapeutą mowy i innymi terapeutami. Kiedyś była gimnastyczką, a teraz musiała się nauczyć chodzić.
Stopniowo wróciły wspomnienia z dzieciństwa, ze szkoły, studiów. Ale Kim wciąż pozostawał obcą osobą.
Często się na niego złościła. „Dlaczego nie wracasz do Las Vegas?” – spytała go kilka razy.
– „Bo cię kocham” – odpowiadał.

W lutym 1994 roku Krickitt była już w tak dobrym stanie, że mogła zamieszkać w domu rodziców, choć nadal uczestniczyła w terapiach w Barrow. W marcu zaczął się dla Kima wyczerpujący okres, kiedy to kursował 500 kilometrów między Las Vegas, gdzie trenował drużynę, a Phoenix, gdzie wracał w każdą niedzielę, by spędzić kilka dni z żoną.

Pewnego dnia, po wyjeździe Kima do Las Vegas, Krickitt zwierzyła się jednemu z terapeutów z Barrow, że brakuje jej tego mężczyzny.

Przez większość czasu Krickitt musiała stawiać czoła dezorientacji, złości i bólowi.
W kwietniu na dobre przyjechała do domu. Nowa Krickitt zachowywała się jak niesforna nastolatka, której nie obchodzi, co czują inni. Przed wypadkiem była znana z cierpliwości i wyrozumiałości, dziś brakowało jej obu z tych cech.
Zaczęły się kłótnie, których dawniej nie znali. Została jedna, jedyna nadzieja. Krickitt od dziecka wierzyła, że małżeństwo zawiera się na całe życie. Teraz ilekroć któreś dochodziło do wniosku, że już dłużej nie wytrzyma, to zobowiązanie trzymało ich ze sobą.

Jesienią 1995 roku Kim zaczął chodzić na psychoterapię. W trakcie jednej z sesji psycholog spytał go, dlaczego Krickitt się w nim zakochała. Kim pomyślał o tym, jak okazywał jej miłość, kiedy się poznali. Był jej ukochanym. Potem zastanowił się i doszedł do wniosku , że od czasu wypadku zachowuje się bardziej jak ojciec lub trener. Dotarło do niego, że musi wrócić do punku wyjścia. Zacząć od nowa, zdobyć jej serce! Dziwnie było podrywać własną żonę, ale randki weszły do planu tygodnia na stałe. Kim postanowił raz jeszcze rozkochać w sobie Krickitt, ale nie miał pewności, jak to się skończy. Jego żoną była wciąż ta sama kobieta, ale przecież zupełnie inna. Uczył się kochać ją taką, jaka jest teraz. Ona zaczęła w końcu dostrzegać, jak bardzo Kim jest wyrozumiały i serdeczny, stopniowo zaczęła zakochiwać się w swoim mężu.

Psycholog Kima podrzucił mu pomysł o odnowieniu ślubu, na który Krickitt ochoczo przystała. W walentynki 1996 roku Kim raz jeszcze przyklęknął, wręczył Krickitt bukiet kwiatów i poprosił ukochaną o rękę. Po raz drugi stanęli przed ołtarzem 25 maja 1996 roku wkładając sobie na palce obrączki z pierwszego ślubu. To był dla nich początek nowego życia, moment który Krickitt zapamięta i będzie mogła do niego wracać w myślach do końca swych dni.

Dziś Carpenterowie mieszkają w Farmington w stanie Nowy Meksyk, rodzinnej miejscowości Kima, wraz z dwojgiem dzieci. Krickitt nigdy nie odzyskała wspomnień o tym, jak się poznali, spotykali i pobierali za pierwszym razem. Na podstawie ich historii nakręcono film „I że cię nie opuszczę” z Channingiem Tatumem i Rachel McAdams w rolach głównych.

Źródło artykułu: Reader’s Digest 6/12/Lynnette Baughman/Tł. Piotr Art
Źródła zdjęć: [1] [2] [3] [4] [5]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>