Fałszywe lądowanie na Księżycu?

21 lipca 1969 Neil Alden Armstrong jako pierwszy człowiek stanął na księżycu. Do dzisiaj jednak spora grupa ludzi jest przekonana, że było to jedno wielkie oszustwo.
W lipcu 1969 r. ponad 600 milionów ludzi, jedna piąta wszystkich mieszkańców Ziemi, z zapartym tchem patrzyła, jak Neil Armstrong stawia pierwsze kroki na Księżycu. W kwietniu 1970 r. świat wstrzymał oddech, kiedy uszkodzony Apollo 13 wracał na Ziemię po nieudanym lądowaniu na naszym satelicie. Zainteresowanie mediów i opinii publicznej lotami kosmicznymi z czasem jednak zmalało i kolejne misje przebiegały bez większego echa.
Ostatnimi ludźmi, którzy postawili nogę na powierzchni Srebrnego Globu, byli astronauci Apollo 17 – uczynili to w grudniu 1972 roku. Ale już wcześniej pojawiły się pogłoski, że NASA upozorowała wszystkie lądowania, a człowiek w rzeczywistości nigdy nie postawił nogi na Księżycu.
Próbę udowodnienia oszustwa podjął na podstawie zdjęć zawodowy fotograf. Analizując zdjęcia udostępnione przez NASA, specjaliści poddali w wątpliwość ich autentyczność, sugerując, że mogły być one sfałszowane. Jeden z najlepszych fotoreporterów przyjrzał się dokładnie ośmiu fotografiom rzekomo zrobionym na Księżycu aparatami przytwierdzonymi do piersi kosmonautów w obecności jedynie światła słonecznego. Analiza miała wykazać, czy widać na nich coś, co mogłoby przemawiać na korzyść teorii mistyfikacji.

Oto tych osiem dowodów:

1.To ujęcie, przedstawiające Neila Armstronga i Buzza Aldrina mocujących flagę amerykańską na powierzchni Księżyca, zostało zrobione kamerą zamontowaną na pojeździe księżycowym. Cień Aldrina jest znacznie dłuższy niż cień Armstronga. Jeżeli, jak twierdzi NASA, jedynym źródłem światła, z jakiego korzystali astronauci, było światło słoneczne, to cienie nie powinny tak bardzo różnić się długością.

2.Promienie słoneczne padające na lewe ramię Buzza Aldrina. Chociaż jego lewa strona znajduje się w cieniu, widocznych jest zbyt wiele szczegółów. Jego prawa strona powinna być znacznie ciemniejsza i mniej widoczna, ze względu na zwiększony kontrast na Księżycu. Z powodu braku atmosfery rozpraszającej światło, fotografie powinny być bardzo wyraźne. Jednak krajobraz roztaczający się za plecami Aldrina stopniowo pogrąża się w ciemności. Zjawisko takie, zdaniem niektórych, nie powinno mieć miejsca na Księżycu. Można je jednak wytłumaczyć właściwością błony fotograficznej, która jest mniej czuła od ludzkiego oka i przedstawia przedmioty znajdujące się w dalszej odległości jako ciemniejsze. Dziwny przedmiot odbija się również w osłonie hełmu Aldrina. Niektórzy uważają, że to helikopter, inni, że 12-metrowa szklana konstrukcja. Zdaniem NASA jest to po prostu część wyposażenia astronautów.

3.Według NASA ten dziwny kształt widoczny na zdjęciu zrobionym ze statku kosmicznego, z wysokości 95 km nad powierzchnią Księżyca, to cień rakiety. Jednak nawet większe statki powietrzne nie rzucają takich ogromnych i wyraźnych cieni, chociaż latają o wiele niżej.

4.Lądujący na Księżycu człon statku komicznego Apollo 14 powinien zostawić charakterystyczny krater pod dyszą wylotową, nie mówią już o niewidocznym na zdjęciu pyle, jaki powinien się unieść w czasie lądowania. Poza tym, dokładnie pod pojazdem widoczny jest odcisk podeszwy buta, a przecież przed lądowaniem nikt nie spacerował po tej części Księżyca. Na lewym boku pojazdu widać słowa „United States”. To miejsce powinno być pogrążone w cieniu, jak twierdził bowiem Buzz Aldrin, na Księżycu światło ulega rozproszeniu. Dowodzi to, że do tego zdjęcia zostało użyte dodatkowe źródło światła.

Apollo 16 astronaut John Young on the moon in 1972. Credit: NASA

5.6.Na tych zdjęciach, przedstawiających Johna Younga (Apollo 16) i Jamesa Irvinga (Apollo 15), widoczne jest bezgwiezdne niebo nad księżycem. Jednak, co potwierdza Maria Błazinsky, astronom z Obserwatorium w Greenwich, jako że wokół Księżyca nie ma atmosfery, gwiazdy powinny być doskonale widoczne. Ludzie z NASA, nie potrafiąc wiernie odtworzyć gwiezdnego nieba nas Księżycem, mogli uznać, że czarne tło będzie najlepsze. NASA utrzymuje, że światło słoneczne było tak silne, że przytłumiło blask gwiazd.
Na zacienionej części pojazdów kosmicznych można zobaczyć doskonale widoczne tabliczki z flagą amerykańską i napisem „United States”. Natomiast otaczająca je złota folia jest prawie niewidoczna. Efekt ten można było osiągnąć dzięki oświetleniu tego miejsca, chociaż można go także uzyskać w drodze retuszowania w studnio fotograficznym.

7. Zdjęcie przedstawia Alana Beana (Apollo 12) trzymającego w ręku specjalny pojemnik na próbki środowiska. Widoczny jest czubek jego hełmu. Pytanie tylko, w jaki sposób można było sfotografować czubek jego głowy, skoro kamera przytwierdzona była do piersi Charlesa Conrada, a powierzchnia płaska, bez wzniesień?
Na odbiciu w wizjerze Alana Beana widać, że cienie rozchodzą się w różnych kierunkach, chociaż powinny być równoległe do siebie. Według ekspertów świadczy to o co najmniej dwóch różnych źródłach światła. Dolny koniec trzymanego przez Beana pojemnika błyszczy, mimo że światło pada z przeciwnej strony. Mogłoby to być światło odbite od skafandra astronauty, jednak pozostała część pojemnika nie jest tak jasno oświetlona.

8. Na zdjęciu wykonanym podczas misji Apollo 16 widać coś, co wygląda jak litera C. Czyżby znak identyfikacyjny studyjnego rekwizytu?

Niektóre szczegóły fotografii – doświetlone flagi, człony statku nie pozostawiające charakterystycznych lejów, obraz nakładający się na krzyżyki kontrolne, niezwykle wyraźne odciski stóp i opon – budzą poważne wątpliwości. Jednak niezależnie od tego, czy człowiek rzeczywiście wylądował na Księżycu czy też nie, być może bardziej intrygujące jest pytanie, po co ktoś miałby fałszować te fotografie?

Źródła zdjęć [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>