Grecka tragedia, czyli historia Onassisa

Zdjęcie numer 2 w galerii - Neuroekonomia: Tajemnice majętnych mózgów

Arystoteles Onassis, grecki miliarder i utracjusz, mawiał: „Nie śpij zbyt dużo. Jeśli zaspałeś, to poniosłeś porażkę. Trzy godziny mniej snu dziennie to dodatkowe półtora miesiąca w roku. Półtora miesiąca więcej na odnoszenie sukcesów!”

Arystoteles Onassis jest nie mniej słynny niż jego imiennicy, wielcy greccy filozofowie. Tyle tylko, że znany zupełnie z innego powodu. Otóż Onassis to synonim krezusa, utracjusza i bon vivanta. Fascynował i fascynuje wszystkich, zarówno dziennikarzy, scenarzystów, jak u zwykłych ludzi. Według tych, którzy go znali, oddziaływał na kobiety tak, że zamierały pod jego spojrzeniem, choć wcale nie był przystojniakiem.
Onassis był wyjątkowym miliarderem – większość z nich bowiem charakteryzuje się oszczędnością graniczącą niemal ze sknerstwem. Grecki krezus natomiast horrendalnie dużo wydawał. Często mawiał: – Dbaj, byś zawsze był opalony, nawet jeśli będziesz musiał używać lampy kwarcowej. Dla większości ludzi osoba opalona w zimie to przybysz ze słonecznych krajów, a słońce kojarzy się zawsze z pieniędzmi. Kiedy już zadbasz o swój wygląd, zacznij prowadzić wystawne życie. Zamieszkaj w eleganckim domu, nawet jeśli stać cię jedynie na wynajęcie poddasza: w ten sposób będziesz miał kontakt z bogatymi w hallu czy też windzie. Bywaj w ekskluzywnych lokalach, choćbyś miał sączyć jednego drinka przez cały wieczór.

Czy miał rację? Trudno jednoznacznie stwierdzić. Ale w pewnym momencie życia doszło do tego, że Onassis musiał wyprzedawać całą flotę statków i samolotów, bo zabrakło mu pieniędzy na życie.

Onassis urodził się 15 stycznia 1904 (niektóre źródła podają, że w 1906) w greckiej rodzinie zamieszkującej na terenie Turcji, w Izmirze. Pogranicze turecko-greckie było wówczas niestabilnym politycznie rejonem świata. W 1922 r. w czasie wojny grecko-tureckiej, miasto zdobyli Turcy i rodzina Onassisów straciła prawie wszystko. W 1923 roku 19-letni Arystoteles wyemigrował do Buenos Aires, mając w kieszeni podobno tylko 63 dolary. Tam ten niezwykle zdolny młodzieniec zaczął produkować papierosy. Robił je z tureckiego tytoniu, który importował do Argentyny, a który był dużo łagodniejszy niż kubański. Szybko pomnażał swój majątek, a swój pierwszy milion zarobił w wieku 25 lat.

W 1928 roku Onassis został poproszony przez rząd grecki o negocjowanie układu handlowego z Argentyną. Później mianowano go konsulem generalnym. Jednak kolejne miliony Onassis zarobił już dzięki statkom – został potężnym armatorem. Stało się tak po trosze za sprawą małżeństwa z Athiną, córką potentata żeglugi Livanosa. To małżeństwo otworzyło mu wiele drzwi i możliwości, był to więc niewątpliwie ogromny krok w jego karierze. W 1932 r. kupił sześć pierwszych statków. W latach 40. I 50. Jego flota wzrosła, a jego handlowe imperium rozkwitło. Został budowniczym flotylli olbrzymich kontenerowców i zbiornikowców – zasoby marynarek wielu krajów były dużo mniejsze. Od 1957 roku Onassis był też właścicielem i zarządcą greckiej kompanii lotniczej.

Arystoteles miał z Athiną Livanos dwoje dzieci – syna Alexandra i córkę Christinę. Małżeństwo żyło zgodne, zgodnie też wydawało bajońskie sumy – był okres w ich życiu, że w przeliczeniu na dzisiejszą wartość pieniądza wydawali około 450 milionów złotych rocznie.

Aristotle Onassis z rodziną: żoną Tiną oraz dziećmi Christiną i Alexandrem/fot. Getty Images
Głównym źródłem dochodów Onassisa, obok flotylli, były polowania na wieloryby. Grecki krezus bez skrupułów łamał międzynarodowe umowy chroniące wieloryby. W świetle ówczesnych przepisów 95 procent złowionych przez niego wielorybów nie spełniało warunków pozwalających na ich legalne odławianie. Wobec tego statki wielorybnicze należące do Onassisa pływały pod banderą panamską, gdyż Panama nie podpisała międzynarodowych umów o ochronie wielorybów. Trwało to bardzo długo, aż nagle, ni stąd, ni zowąd rząd Peru, u którego wybrzeży miały miejsce połowy, rozwiązał problem. Statki Onassisa zarekwirowano, a ich właściciela obłożono wysoką karą pieniężną. To oczywiście nie względy ekologiczne, tylko wyłącznie polityczne kryły się za działaniem Peruwiańczyków, ale tak czy inaczej, wydawało się, że wielki armator stracił fortunę. Jednak Onassis był wielkim spryciarzem – wcale nie poniósł strat finansowych. Okazało się, ku zaskoczeniu jego przeciwników, że ubezpieczył się na taką ewentualność i zainkasował pokaźne, liczone w milionach funtów odszkodowanie.

Po tym wszystkim Onassis chciał uzyskać monopol na transport ropy wydobywanej w Arabii Saudyjskiej. Zagroziło to jednak poważnie interesom amerykańskich przewoźników ropy naftowej, którzy zwrócili się do swojego rządu, a ten do służb specjalnych, z zadaniem osłabienia finansowej potęgi Onassisa.

I to był początek wielkich tragedii samego Onassisa i jego rodziny. W 1959 r. Arystoteles rozpoczął romans z gwiazdą opery Marią Callas, na który żona Athina początkowo się godziła, ale gdy świat zaczął o tym huczeć, konserwatywna Greczynka nie była w stanie dłużej tego znosić. Rozwiedli się w 1960 r., a od niewiernego Athina dostała na pożegnanie spory majątek – 77 milionów dolarów. Opiekę nad dziećmi mieli sprawować oboje. Arystoteles z Marią Callas miał syna, który jednak wkrótce po urodzeniu zmarł, a kochankowie rozeszli się. Biografowie twierdzą jednak, że Callas była największą miłością Onassisa. W pewnym momencie para uchodziła też za najbardziej znanych Greków w świecie.

Onassis's affair with Maria Callas had made him sexy as well as notorious

Kilka lat później, 22 października 1968 r. w Grecji, Arystoteles Onassis poślubił Jacquelline Bouvier-Kennedy, wdowę po Johnie F. Kennedym.


Arystoteles Onassis uwielbiał szczególnie syna, który był jego oczkiem w głowie i przyszłym dziedzicem rodowej fortuny. Jednak 22 stycznia 1973 roku nagła śmierć Alexandra w wypadku samochodowym położyła kres tym planom. Zaledwie półtora roku po wypadku na skutek przedawkowania barbituranów zmarła Athina Livanos-Onassis, a sam Arystoteles zachorował na miastenię i zmarł 15 marca 1975 r. w Paryżu, mając 69 lat. Został pochowany w Grecji obok syna Alexandra.

Christina Onassis została sama, zagubiona i załamana, ale bardzo bogata. Nie chciała jednak pieniędzy, chciała miłości. Owszem, ojciec obsypywał ją prezentami, nazwał na jej cześć najbardziej luksusowy jacht świata, ale jej życie nigdy go zbytnio nie interesowało, bo sam miał ważniejsze sprawy na głowie. Tak więc odziedziczona fortuna stała się w pewnym sensie przekleństwem Christiny. Od chwili, gdy jej ojciec umarł, nie mogła nigdy być pewna, czy kolejny „mężczyzna jej życia” kocha ją, czy też jej miliony. Szukała pocieszenia w podróżach, ekstrawaganckich zachciankach i zakupach. Im więcej wydawała pieniędzy, tym mniej miała z tego przyjemności. Jej trzy małżeństwa były równie burzliwe, co krótkie. Czwarte – z Francuzem Thierrym Rousselem, miało być inne, bo Thierry był miłością jej życia. Szaloną, od pierwszego wejrzenia. Nie przeszkadzała jej jego fatalna reputacja playboya, a Roussel nie potrafił zrezygnować ze starych nawyków i przez cały czas małżeństwa z Christiną, nawet gdy była już w ciąży z Athiną, spotykał się z dawną kochanką, Szwedką Gaby Landhage. Co gorsza, miał z nią syna Erica, który urodził się zaledwie kilka miesięcy po narodzinach Athiny. Zdesperowana Christina próbowała ratować związek, zgadzając się nawet na wspólne wakacje z kochanką męża. Kolejna ciąża Gaby wyczerpała jednak cierpliwość Christiny i w 1987 roku małżonkowie wreszcie się rozwiedli.

Córka Christiny i Thierry’ego, maleńka Athina, była najbardziej rozpieszczanym dzieckiem na świecie. Miała całe sklepy z zabawkami, pałace dla lalek, kucyki, sukienki od projektantów i czego tylko dusza zapragnie. Christina chciała dać jej wszystko, ale nie była w stanie zapewnić jej normalnego domu. Zostawiała córeczkę pod opieką całych zastępów niań, a sama, ciągle w pogoni za kimś, kto ją pokocha, znikała na długie tygodnie. I tak pewnego dnia śmierć znalazła Christinę w Buenos Aires. Zmarła w kąpieli w hotelowym apartamencie.

christina-onassis

Po pogrzebie Christiny Athinę natychmiast zabrał do siebie ojciec. Od tej chwili jej domem stała się willa w Lussy-sur-Morges nieopodal Lozanny, w której zamieszkała z Gaby i trojgiem przyrodniego rodzeństwa. Ojciec wyznaczał córce niewielkie kieszonkowe, posłał ją do publicznych szkół i starał się ze wszystkich sił, aby miała normalne, anonimowe dzieciństwo. Do spółki z czteroosobowym greckim zarządem zajął się kontrolą jej fortuny.

Pasją Athiny stały się konie. Jedna z pierwszych kłótni, która miała miejsce z ojcem, dotyczyła właśnie tego hobby – dziewczynka chciała, by tata kupił jej konia wyścigowego za pół miliona dolarów, a on się nie chciał zgodzić. Miała 17 lat, gdy postanowiła wyprowadzić się z domu i wyjechać do słynnej szkoły jazdy konnej w Brukseli. Ojciec nie oponował. Doszedł do wniosku, że dziewczynie z takim majątkiem matura nigdy w życiu się nie przyda. Tydzień po wyjeździe do Belgii Athina poznała przystojnego Brazylijczyka Dodę Alvaro, mistrza olimpijskiego w jej ukochanej dyscyplinie. Dla młodości i pieniędzy Onassisów Doda porzucił narzeczoną w Brazylii.

W rzeczywistości majątek, którym dysponowała na co dzień Athina, nie był wcale imponujący, Ojciec trzymał ją na krótkiej finansowej smyczy. 10 tysięcy euro miesięcznie wobec należnej jej fortuny było śmieszną kwotą, ale dziewczyna początkowo nie była tym przesadnie przejęta. Nie interesowały jej drogie ciuchy ani biżuteria – konie i związane z nimi wydatki były jedyną ekstrawagancją, na którą sobie pozwalała. Jej pierwsza, wielka miłość pochłaniała ją całkowicie. Jednak wraz z prezentami. Jednym z takich podarunków była krowa championka dla rodzinnej farmy Alvaro warta 320 tysięcy dolarów. Doda i Athina przenieśli się na stałe do Sao Paulo. Dziedziczce Onassisów prędko znudziło się mieszkanie w wynajętym apartamencie, kupiła więc posiadłość w najelegantszej dzielnicy miasta. Niedługo później złożyła wizytę greckiemu konsulowi, aby omówić szczegóły planowanego ślubu.

Roussel od początku patrzył niechętnym okiem na fascynację córki brazylijskim przystojniakiem. Miał powody przypuszczać, że dla Dody bardziej atrakcyjne są pieniądze Athiny niż jej uroda i talent jeździecki. Nie ukrywając swojej antypatii do zięcia, nie chciał przekazać dziewczynie kontroli nad jej własnym majątkiem. Gdy potrzeby finansowe przekroczyły wyznaczany przez niego limit, Athina usłyszała od asystenta ojca, że nie dostanie ani dolara więcej. Wybuchowy temperament Onassisów natychmiast dał o sobie znać – Athina wpadła w furię. Kiedy ochłonęła, wynajęła londyńską kancelarię prawniczą i rozpoczęła bezpardonową bitwę o pozbawienie ojca wszelkiej kontroli nad jej fortuną, firmami, akcjami i nieruchomościami w różnych częściach świata, w tym posiadłościami na Skorpios i Chios, mieszkaniami w Paryżu, Londynie, Genewie i na Ibizie. Roussel w odpowiedzi wystawił armię szwajcarskich prawników, którzy podjęli rzuconą im rękawicę. Bitwa na pozwy trwała przez rok. To wyczerpało psychicznie Athinę, która w pewnym momencie chciała nawet oddać ojcu połowę pieniędzy, aby położyć kres rodzinnym swarom. Jednak Doda Alvaro i prawnicy odwiedli ją od tego pomysłu. Pod koniec 2004 roku zawarto wreszcie ugodę, na mocy której Athina uzyskała kontrolę nad majątkiem ocenianym na 2 miliardy dolarów. Jej ojciec Thierry Roussel otrzymał 100 milionów dolarów, a Athina z własnej woli zapisała też spore kwoty macosze i trójce przyrodniego rodzeństwa, z którym jest bardzo związana i pozostaje w stałym kontakcie. Spadkobierczyni Onassisa wygrała więc wielką bitwę, ale przecież wojna o normalne, szczęśliwe życie wciąż jeszcze przed nią. I trwać będzie chyba do końca życia.

Źródło: Agora nr 7 (13 II 2011), Krzysztof Pipała na pods. People.famouswhy.com, www. Onassis.gr, www.britannica.com, www.babylon.com

Źródła zdjęć [1] [2] [3] [4] [5] [6]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>