Żona dla Jezusa

Pytanie o kobiety Jezusa co jakiś czas powraca. Kilka lat temu odkryto papirus z IV wieku n.e. z tekstem w języku koptyjskim. Jezus mówił w nim o „swojej żonie”.

Profesorka Karen L. King z Harvardu jest specjalistką od nauki, kultury, języka i religii koptyjskiej, a także chrystianizacji Egiptu i Nubii. Dokument sprzed niemal 1700 lat otrzymała do przetłumaczenia od pewnego kolekcjonera. Tekst „Jezus powiedział do niej: „Moja żono” napisany jest czarnym tuszem. Papirus ma wymiary podobne do wizytówki, może pochodzić z Egiptu. Papirusowi, otrzymanemu w spadku w 1997 roku, towarzyszyła notka Getharda Fechta, egiptologa z Uniwersytetu w Berlinie, że to jedyny znany zapis, w którym Jezus nazywa kobietę „swoją”. Koptolodzy zgromadzeni na kongresie w Rzymie nie podważyli autentyczności dokumentu. Karen L. King, zajmująca się również rolą kobiet we wczesnym chrześcijaństwie, uważa, że to słowa kierowane do Marii Magdaleny. Jezus miał przekonywać swoich uczniów, że jest warta tego, by być jedną z nich. Imię Marii wymienione zostało w trzecim wersie tekstu.

King powiedziała dziennikarzowi „New York Timesa”, że to pierwsze oświadczenie w piśmiennictwie antycznym, w którym Jezus wyraża się o kobiecie jak o równej mężczyźnie. Dokument pokazuje również, że już we wczesnym chrześcijaństwie toczyła się dyskusja na temat tego, czy Jezus żył w celibacie, czy może miał żonę? I jaką drogą powinni kroczyć jego uczniowie? Zapis nie dowodzi jednak, że był żonaty. Prof. King i Anne Marie Luijendijk z Princeton University zgadzają się, że tekst może pochodzić z wcześniej odkrytej Ewangelii o „Pani Jezus”.

Przez ostatnie 20 lat historia kobiet we wczesnym chrześcijaństwie została poddana rewizji – dzięki nowym dowodom na obecność kobiet, znajdowanych w zapominanych tekstach; dzięki nowym metodom badawczym. Dochodzą też ekscytujące odkrycia, jak wspominany papirus. Wspiera on tezę, że Maria Magdalena odgrywała większą rolę, niż przypisuje jej Kościół katolicki. Od wczesnego chrześcijaństwa dyskutuje się nie tylko o małżeństwie Jezusa, ale i o kobiecych apostołach. W tekstach niewprowadzonych do Nowego Testamentu – apokryfach – przypisuje się Marii Magdalenie wyższą pozycję jak w „Ewangelii wg Marii”. W Divinity School w Harvardzie znajduje się najstarszy i jedyny jak dotąd dokument, powstały ok. 150 lat po śmierci Chrystusa, w którym niektórzy jego wyznawcy potwierdzają, że Jezus z Nazaretu był żonaty. Twierdzenie to spopularyzował Dan Brown w swojej książce „Kod Leonarda da Vinci”; mało tego, para miała również dziecko (lub dzieci), a do dnia dzisiejszego mają rodzić się potomkowie Jezusa i Marii Magdaleny. Licentia poetica nie zna ograniczeń…

Marię Magdalenę można odszukać we fresku Leonarda da Vinci „Ostatnia wieczerza”, znajdującym się w mediolańskim kościele dominikańskim Santa Maria delle Grazie. Pośród 12 apostołów po lewej stronie Jezusa siedzi osoba o kobiecych cechach, postać do niedawna uważana za św. Jana, młodziutkiego, o niewieścich rysach, to najwytrwalsza towarzyszka Jezusa. Wokół Chrystusa pojawiało się wiele kobiet, obok Marii z Nazaretu, Marii z Magdalii były i Maria z Martą, siostry Łazarza z Samarii, kobieta z Betanii i inne. Ale tylko jedyna była obok niego najdłużej: Maria z Magdalii, czyli Maria Magdalena. To jej również pierwszej ukazał się Jezus po zmartwychwstaniu, by niewiasta zaniosła uczniom dobrą nowinę. To ją określa się „apostołką apostołów”, to ona była „jedną z najbarwniejszych” postaci Nowego Testamentu, jak pisze Jan Turnau. „Natomiast miała do niego stosunek szczególny, być może jakoś erotyczny: sławna scena z Ewangelii Janowej 20 mogłaby o tym świadczyć, na pewno jednak nie o Jezusowej wzajemności”, pisze na swoim blogu. A Pieść nad Pieśniami to utwór „brzmiący miłością nie tylko duchową (jak cała ta księga), ale z tego też nie wynika, by Mistrz był zakochany w swojej uczennicy”, pisze dalej Turnau. Nie ma więc jasnej odpowiedzi na temat relacji tych dwojga.

W kościele św. Andrzeja w Weissenburgu (Niemcy) na obrazie Mesjasza otacza trzynaście osób, w tym bez wątpienia kobieta. Podobny obraz jest w klasztorze w Banz (Niemcy). Postaci kobiecych można się doszukać w rzeźbie Albrechta Durera, w malowidłach inspirowanych Ostatnią Wieczerzą Andrei del Sarto, Dirka Boutsa, Duccio di Buoninsegna. Zresztą Piotr, pierwszy papież oraz wybrani przez Jezusa apostołowie byli w większości żonaci. W Nowym Testamencie można doszukać się sugestii, że kobiety przewodniczyły eucharystiom w początkach Kościoła.

W Talpiot w zachodniej Jerozolimie znajduje się dziesięć kamiennych grobowców, odkrytych w 1980 roku przez archeologa Amosa Klonera. Czyżby szczątki rodziny Jezusa? Na ossuariach, gdzie przechowuje się kości, widoczne są inskrypcje: Jesua, syn Józefa, Maria, Jehuda, syn Jezusa, Mateusz, Józef.

Po przeprowadzeniu testów DNA wiadomo, że szczątki Marii nie są skoligacone ze szczątkami spoczywającego ram Jezusa. Czy chodzi o Marię Magdalenę, czyli o żonę i dzieci Jezusa, oraz o jego brata Józefa? No cóż, teorii jest wiele. Kolejna pojawi się przy następnym odkryciu. Bez wątpienia jednak pozycja kobiet u boku Chrystusa była znacząca.

Źródło: Beata Dżon, Angora nr 39 (30 IX 2012).

Źródło zdjęcia [1]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>