Tajemnice Titanica

W katastrofie Titanica zginęło 1500 osób. Dotychczas sądzono, że główną przyczyną był wypadek. Richie Kohler, podwodny detektyw twierdzi jednak, że chciwość właściciela.

Titanic zderzył się z górą lodową i zatonął. Nikt jednak nigdy nie widział dziury w kadłubie po tym zdarzeniu. Uszkodzenie po zderzeniu z górą lodową – jeśli w ogóle istnieje – znajduje się w dnie Titanica, niedostępnym dla nikogo, bo zagrzebanym w piachu i w mule.

Statek był szczytem ówczesnej technologii. Miał być niezatapialny, został zbudowany przed doświadczonych stoczniowców. A jednak poszedł na dno jak kamień. W tej historii zbyt dużo faktów nie pasowało do siebie. Richie Kohler uznał, że potrzebne jest śledztwo.

Nazajutrz po katastrofie statku śledztwo rozpoczęła komisja amerykańskiego Kongresu, w wkrótce niezależne dochodzenie przeprowadziła brytyjska admiralicja. Wyjaśnieniem przyczyn tragedii zajmowali się też odkrywcy wraku Titanica. Nikt jednak nie dopatrzył się znamion jakiegokolwiek przestępstwa.

Według Kohlera nie dopatrzyli się, bo nie szukali. Detektyw miał informatorów i bardzo mocne poszlaki. Wynajął potężny rosyjski statek badawczy Akademik Mścisław Kiełdysz, który na pokładzie ma dwie łodzie podwodne o nazwie Mir. Zeszli na głębokość 3800 metrów, gdzie w wiecznym mroku spoczywa ogromny wrak Titanica.

Myśl, że we wraku nie można by już znaleźć nic ciekawego doprowadzała Kohlera do szału. Z pomysłem na nowe kierunki śledztwa przyszedł Billy Lange, doświadczony technik zajmujący się podwodnymi kamerami w Woods Hole Oceanographic Institution w stanie Massachusetts. Billy brał udział w wyprawie, która odkryła Titanica. Powiedział, że 2 mile na wschód od rufy wraku statku sonary pokazują coś dużego, czego nikt jeszcze nie badał.

We wskazanym miejscu wyprawa Kohlera znalazła dwa płaskie, ogromne fragmenty wraku. Były pomalowane na czerwono, a więc pochodziły z dna. Nikt przed nimi, od czasu zwodowania Titanica, nie widział dna tego statku. Inne elementy dennicy są przecież zakopane w mule. Po dokładnej inspekcji okazało się, że były to szerokie i kompletne – od burty do burty – fragmenty dna pochodzące ze śródokręcia.

Dlaczego leżały tak daleko od reszty wraku? Jedyne racjonale wytłumaczenie było takie, że musiały odpaść od kadłuba, kiedy Titanic był na powierzchni. Poleciały w dół, wrak jeszcze chwilę się unosił, dryfował dwie mile i zatonął.

Jakim cudem kawałki dna odpadły od statku? Według Kohlera dlatego, że Titanic nie był zbudowany zbyt porządnie. Titanica zaprojektował Thomas Andrews, młody, świetny projektant, od dziecka zafascynowany statkami, a przy okazji siostrzeniec szefa stoczni. 30 lipca 1908 r. do stoczni przyjechał jednak na inspekcję inwestor Bruce Ismay z firmy żeglugowej White Star. Ismay obejrzał plany statku i był zachwycony, po czym natychmiast kazał je zmienić. W archiwach stoczni zachowała się informacja o tym, co dokładnie. Otóż blacha na poszyciu miała mieć grubość nie 3,1 cm – jak przewidywał projekt – ale 2,5 cm. Z kolei nity łączące płaty blachy zamiast 2,5 cm średnicy miały mieć tylko 2 cm. Thomas Andrews przez chwilę się opierał. Jego obliczenia pokazywały bowiem, że Titanic potrzebuje znacznie mocniejszych blach i łączeń, niż wymagały przepisy. Musiał jednak ulec woli inwestora i zaoszczędzić 20 tysięcy ton stali.

Zgodnie z dotychczas obowiązującym scenariuszem Titanic zatonął i pękł. Kohler ustalił, że było odwrotnie. W filmie Jamesa Camerona statek – jeszcze w całości – unosi rufę, ludzie spadają i rozbijają się o wynurzone z wody śruby okrętowe. To mit. Z badań detektywa wynika, że Titanic nigdy się tak bardzo nie wynurzył. Nabierał wody przez dziurę powstałą po zderzeniu z góra lodową i dziób powoli się zanurzał. Ledwie jednak rufa wynurzyła się odrobinę z wody, statek się złamał i momentalnie zatonął. Są nawet zeznania świadków, którzy to widzieli i opisali. Ale ponad sto lat temu nikt im nie uwierzył.

Gdyby Titanic nie pękł, to unosiłby się na tyle długo, że na miejsce katastrofy zdążyłaby przypłynąć Carpathia i inne statki, a 16 szalup wystarczyłoby do wahadłowej ewakuacji wszystkich pasażerów. A tak 1500 osób poszło na dno.

Ani załoga, ani pasażerowie nie spodziewali się, że może dojść do pęknięcia. Wielu było przekonanych, że Carpathia zdąży na czas. Woleli na nią poczekać w ciepłym wnętrzu Titanica niż w szalupach na lodowatym oceanie. Między innymi dlatego w szalupach, które odpłynęły, wolnych było aż 600 miejsc.

Titanic pękł dokładnie w miejscu tych fragmentów dna, które znalazła ekspedycja Kohlera. W tym miejscu zastosowano pewne bardzo pechowe rozwiązanie – szczelinę dylatacyjną. Taka dylatacja to nic innego jak przerwa między dwoma częściami statku. Podobne przerwy stosuje się dziś między fragmentami mostów, budynków, szyn kolejowych. Odpowiednio uszczelniona skórą dylatacja pozwalała na drobne ruchy dużych fragmentów kadłuba względem siebie. Jak się okazało, drastycznie osłabiła też konstrukcję. Titanic był słabym statkiem.

Ważnym pytaniem jest czy właściciel statku, linia White Star zdawał sobie z tego sprawę. Kohler i jego ekipa szukali odpowiedzi na to pytanie. Pojechali do londyńskiego Archiwum Brytyjskiego, gdzie odszukali zeznania świadków i ręcznie pisany raport admiralicji o przyczynach zatonięcia. Ten odpowiedzialnością obarcza kapitana, z którego winy statek płynął za szybko i wpadł na górę lodową. Raport wspomina też o eksplozji kotła, gdy do wnętrza statku wdarła się woda, i rozważa, czy nie pękła jakaś rura… Jak widać, myśl, że brytyjski statek mógł się zwyczajnie złamać, była dla Brytyjczyków nie do zaakceptowania. Osoby odpowiedzialne za budowę Titanica jednak doskonale wiedziały, że statek był kiepski.

Po co fakty zostały ukryte? Gdyby rzecz wyszła na jaw, stocznia i linia żeglugowa White Star straciłyby twarz, a zapewne i pieniądze, bo zaczęliby ich pozywać krewni ofiar. Do pewnej plajty byłby tylko krok.

Źródło artykułu: Newsweek, na podst. wywiadu Marcina Jamkowskiego, Źródło zdjęcia [1]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>