Z historii topu

Błąd fabryki przerodził się w hit mody.

Elie Tahari przybył do Nowego Jorku w 1971 r. Nie miał przy sobie nawet stu dolarów.
„Spałem w parkach na ławkach” wspomina projektant.
Syn uchodźców z Iranu, którzy znaleźli schronienie w Izraelu, na jakiś czas trafił do sierocińca. Marzył, że kiedy skończy 19 lat, zrobi karierę w USA.

W tamtych czasach top bez ramiączek też był swego rodzaju sierotką. Podobno z taśmy fabrycznej z powodu jakiejś pomyłki zeszły sterty takich topów. Część z nich trafiła do nowojorskiego magazynu należącego do Murraya Kleida handlującego odzieżą. Tam je odkrył Tahari. Kosztowały 2 dolary za sztukę.

„Murray Kleid nie wiedział, że to może być modne”, mówi Tahari, który sam miał pewność, że rurki z marszczonej gumkami bawełny w hinduskie wzory zrobi furorę.
Odkupił stosy topów od Kleida i sprzedał po 3-4 dolary.

„W East Village chwyciło od razu. „Nie noszę stanika! Jestem nowoczesna, jestem hipiską!”, wspomina ze śmiechem zachwyty swoich klientek Tahari.

W tym czasie wkręcił się na targi mody. Nie miał uprawnień wystawcy, więc prezentował swoją ofertę w kuluarach.

„Przyszedłem z torbami topów i ilustracji pokazujących, jak je nosić” opowiada.

Ludzie tłoczyli się i ledwie nadążał z wydawaniem formularzy do składania zamówień.

Do wieczora miał chętnych na tysiące topów.

„To był początek mojej kariery jako hurtownika mody”, mówi.

Z pomocą przyjaciela zaczął produkować masowo topy w 1973 r. Napływały zamówienia z Afryki, Ameryki Południowej i Azji.

W 1974 r. otworzył butik. Jego sukienki i bluzki cieszyły wielkim powodzeniem u kobiet. Nadal sprzedawał obcisłe topy hurtowo. To była epoka „Gorączki sobotniej nocy”.

„Królowała totalnie dyskotekowa moda”, wspomina, komentując, dlaczego topy przyjęły się na całym świecie.

Imperium Tahariego zaczęło z czasem przynosić ponad 500 mln dolarów zysku rocznie. W latach 90. Tahari tworzył już kolekcje bardziej w stylu Upper East Side, szykownej części Manhattanu. Dyskotekowe obcisłe topy wydawały się zbyt tanie dla eleganckich kobiet, które stały się jego klientkami. W ten sposób drogi Tahariego i jego muzy się rozeszły, ale ich historie – każda na swój sposób – to dowód, że kariera „od zera do milionera” może przydarzyć się każdemu.

Źródło artykułu: Reader’s digest 08/2014 Pagan Kennedy, Źródło zdjęcia [1]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>