Ludwik XVI i Maria Antonina – Okrutny los

Saint-Denis: pomnik nagrobny Ludwika XVI i Marii Antoniny

Nie wyglądała jak królowa. W wieku 38 lat Maria Antonina była przedwcześnie podstarzałą, udręczoną kobietą. Ale jej blada twarz kryła dumę. 16 października 1793 roku załadowano ją na wóz i przewieziono z więzienia na szafot. Wstępując na podest, nadepnęła katu na stopę. – Przepraszam, monsieur, zrobiłam to niechcący – to były jej ostatnie słowa przed śmiercią. Mąż Marii Antoniny, król Francji , został zgilotynowany 21 stycznia 1793 roku. Los potraktował ich wyjątkowo okrutnie.

Ludwik został królem w wieku 20 lat. Miał w sobie domieszkę polskiej krwi, bowiem jego babką była Maria Leszczyńska, żona Ludwika XV i córka polskiego króla Stanisława Leszczyńskiego. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem, żonę wybrano mu, gdy miał 16 lat, bez pytania o zgodę, a nawet o opinię. Została nią 15-letnia Maria Antonina Habsburżanka, córka cesarzowej Marii Teresy (jedna z szesnaściorga dzieci). Małżeństwo miało charakter polityczny, by położyć kres wojnom, jakie przez kilkaset lat prowadzili Burbonowie z Habsburgami.

Już początek małżeństwa nie był obiecujący. Podczas hucznych uroczystości ślubnych w czerwcu 1770 roku w Wersalu w wyniku eksplozji ogni sztucznych zginęło 100 osób. Okazało się również, że następca tronu ma poważny problem ze skonsumowaniem małżeństwa – jest impotentem. W rozwiązaniu delikatnej kwestii uczestniczył wysłany do Paryża w tajnej misji brat cesarzowej Marii Teresy, jej następca, Józef. W 1778 roku, a więc dopiero osiem lat po ślubie i cztery po wstąpieniu Ludwika XVI na tron, Maria Antonina urodziła pierwsze dziecko – córkę. W sumie królewska para doczekała się czworga dzieci. Wobec przedwczesnej śmierci pierworodnego Ludwika Józefa delfinem został jego młodszy brat – Ludwik.

Impotencja króla stała się powodem plotek i niewybrednych żartów. Sugerowano, że królowa w sytuacji niemocy małżonka pociesza się w ramionach innych mężczyzn i kobiet. Kochankiem królowej był ponoć szwedzki dyplomata Hans Axel von Fersen, a kochankami Maria Luiza księżniczka de Lambelle i hrabina Jules de Polignac. Ludwik XVI był, obok Ludwika IX Świętego, jedynym królem Francji, który nie miał kochanki.

Maria Antonina spędzała życie na flirtach i zabawach. Kiedy jej mąż kładł się spać, ona rozpoczynała towarzyskie życie. Według dzisiejszych kategorii, była celebrytką zainteresowaną nowymi fryzurami, kosmetykami, sukniami i modą. Wylansowała we Francji suknię polonezkę – z wierzchnią spódnicą rozchyloną z przodu i drapowaną w trzy podpięte do pasa fałdy: dwa boczne skrzydła i ogon. Wbrew polsko brzmiącej nazwie, suknia nie była wzorowana na strojach polskich.
Wizerunek pary króleskiej mocno nadwerężyła pewna afera. Chodziło o naszyjnik składający się z 650 oprawionych w złoto diamentów, który dwaj paryscy jubilerzy stworzyli ogromnym nakładem pracy i kosztów jako prezent dla kochanki Ludwika XV, pani de Berry. Ogromną kwotę 1 600 000 liwrów miał oczywiście zapłacić król. Wobec śmierci Ludwika XV (1774 r.) dwaj jubilerzy znaleźli się w poważnych tarapatach, poza królem nie było bowiem nikogo, kto mógłby sobie pozwolić na tak kosztowny podarunek. I tu pojawiła się oszustka, hrabina de la Motte, która przekonała szukającego wsparcia na dworze królewskim biskupa de Rohana, że Maria Antonina jest zainteresowana zakupem naszyjnika, ale wobec znanego skąpstwa Ludwika XVI, nie będzie w stanie zapłacić całej kwoty od razu, lecz spłaci klejnot w czterech ratach. Hrabina miała być pośredniczką pomiędzy Marią Antoniną a biskupem, z kolei biskup podjął się odebrania naszyjnika od jubilerów i przekazał im weksel ze sfałszowanym (o czym nie wiedział) podpisem królowej. Kiedy w uzgodnionym terminie nie wpłynęła pierwsza rata, jubilerzy napisali list do samej królowej, która, jak się okazało, o niczym nie miała pojęcia. Tymczasem sprytna oszustka zniknęła z naszyjnikiem.

Proces, w którym przed sądem stanął biskup Rohan i hrabina de la Motte, wstrząsnął przedrewolucyjną Francją. Biskup oczyścił się z zarzutów, choć musiał zapłacić jubilerom 1 600 000 liwrów za zaginiony naszyjnik. Hrabina została skazana na dożywotnie więzienie, z którego udało jej się uciec do Angilii. Maria Antonina była również ofiarą oszustwa, ale nie wszyscy uwierzyli, że jest bez winy. Opowiadano, że to właśnie ona stała za całą intrygą.

Ludwik XVI i Maria Antonina zostali uwięzieni trzy lata po zdobyciu Bastylii w sierpniu 1792 roku. Ludwika stracono po prostu za to, że był królem. Wśród zarzutów, jakie rewolucyjny trybunał postawił Marii Antoninie, znalazło się molestowanie seksualne syna Ludwika, o czym podobno uwięziony delfin sam opowiedział. Następca tronu przeżył rodziców o dwa lata. Zmarł w 1795 roku w więziennej celi z powodu gruźlicy. Miał 10 lat.

Źródło: Życie na gorąco, TP, Źródła zdjęć {1] [2]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>