Krótka historia geniuszu: Stephen Hawking

Znalezione obrazy dla zapytania stephen hawking

Lekarze prognozowali, że umrze w wieku 23 lat, a on w tym roku będzie obchodził swoje 75 urodziny. Mimo choroby i paraliżu Stephen Hawking został wybitnym astrofizykiem, dokonał kilku ważnych odkryć, dwukrotnie się ożenił, ma dzieci i wnuki.

„Zostały panu dwa lata życia”, mówi lekarz 21-letniemu chłopakowi. Ten patrzy na niego i nie wierzy w to, co przed chwilą usłyszał. Trafił na badanie po tym, jak upadł i uderzył się w głowę, a dowiedział się, że cierpi na stwardnienie zanikowe boczne, chorobę, która stopniowo sparaliżuje całe ciało i w końcu go zabije. „A co się stanie z mózgiem?”, pyta po chwili. „Myśli się nie zmieni. Tylko nikt ich nie pozna”, odpowiada lekarz.

Jako dziecko Stephen nie miał zapału do nauki. Fizyką zainteresował się dopiero jako nastolatek. To właśnie ten kierunek wybrał podczas studiów przyrodniczych na Oksfordzie. Poza nauką kochał też sport. Jeździł konno, należał do czwórki wioślarskiej. Pewnego dnia zauważył, że ma coraz większe trudności z wiosłowaniem. Niedługo potem spadł ze schodów na dziedzińcu uczelni i uderzył głową o beton. Wylądował w szpitalu. To wtedy usłyszał diagnozę – stwardnienie zanikowe boczne. I brzmiące jak wyrok słowa: „zostały panu dwa lata życia”. Wpadł w depresję. Porzucił pracę nad doktoratem, unikał przyjaciół, a nawet swojej dziewczyny Jane Wilde. „Śniło mi się, że zostałem skazany na śmierć i zaraz nastąpi egzekucja”, wspominał po latach Hawking. Z depresji wyciągnęła do ukochana, która nie bacząc na prognozy lekarzy, nadal chciała z nim być. „Dotkliwie się rozczarujesz”, ostrzegali ją znajomi. „Ja go kocham. Razem będziemy walczyć z tą chorobą”, odpowiadała im Jane. Z czasem okazało się, że ta walka ma szanse powodzenia, bo choć choroba paraliżuje ciało Stephena, to jego umysł pozostał nietknięty. Wspierany przez Jane naukowiec skończył pisać doktorat na temat kosmologii i istnienia czarnych dziur. Po powrocie do pracy naukowej podjął jeszcze jedną ważną decyzję: postanowił wziąć ślub z Jane!

Znalezione obrazy dla zapytania stephen hawking and Jane Wilde

Pobrali się w 1965 roku. Stephen musiał już wtedy podpierać się laską. Gdy potem pytano Jane, dlaczego wyszła za umierającego człowieka, odpowiedziała: „Były to czasy w cieniu broni atomowej, więc wszyscy spodziewali się raczej krótkiego życia”. Dwa lata po ślubie na świat przychodzi ich syn Robert, potem – córka Lucy i syn Tim. Stephen cieszy się z narodzin dzieci, ale zajmować się nimi nie może, bo jego stan zdrowia stale się pogarsza.

Jego rodzina przeżywała wiele ciężkich chwil, a najgorszą był pobyt Stephena w Genewie, gdzie wskutek zapalenia płuc zapadł w stan śmierci klinicznej. „Lekarze sugerowali żonie, że nie warto długo stosować aparatury utrzymującej mnie przy życiu. Ale ona nie chciała o tym słyszeć. Przewiozła mnie do Cambridge, gdzie chirurg wykonał tracheotomię. Uratował mi życie, ale pozbawił głosu”, mówił Hawking. Ale ze wspomnień Laury Gentry, która pomagała Hawkingowi w pracy nad „Krótką historią czasu”, wynika, że Jane zastanawiała się nad odłączeniem męża od aparatury. Ich małżeństwo już wtedy przeżywało kryzys, który skończył się ogłoszoną w 1991 roku separacją. Ale zanim do tego doszło, Jane związała się z muzykiem Jonathanem Hellyerem-Jonesem, który od lat pomagał jej w opiece nad dziećmi, zabierał je na wycieczki, robił to, czego nie mógł Hawking. Niektórzy podejrzewali, że to on jest ojcem Tima. Cztery lata po ogłoszeniu separacji Stephen i Jane się rozwiedli. Jako powód rozpadu małżeństwa podali różnice światopoglądowe. Ona była osobą wierzącą, on kwestionował istnienie Boga. Niedługo później naukowiec związał się z inną kobietą.

Gdy po tracheotomii Hawking stracił głos, wydawało się, że nie będzie mógł dokończyć dyktowania „Krótkiej historii czasu”. Zaczął jednak pracować z opiekunkami, które za pomocą specjalnych tablic z literami pomagały mu pisać książkę. Jedną z pielęgniarek była Elaine Mason, która potem została jego drugą żoną.

Znalezione obrazy dla zapytania stephen hawking and Elaine Mason

Jej poprzedni mąż, , stworzył pierwszy syntezator mowy dla Stephena. A „Krótka historia czasu” trafiła do „Księgi Rekordów Guinnessa” jako pozycja, która najdłużej utrzymywała się na liście bestsellerów. Jej łączny nakład przekroczył 25 milionów egzemplarzy. „Sprzedałem więcej książek o fizyce niż Madonna o seksie”, zażartował w jednym z wywiadów Hawking. Ale nie tylko jego książki cieszyły się ogromną popularnością, tłumy ludzi przychodziły też na jego wykłady. Nic dziwnego, że niezwykłym naukowcem zainteresowały się telewizje, czyniąc z niego ikonę popkultury. „Czasem zastanawiam się, czy jestem bardziej znany z tego, że jestem niepełnosprawny i nieuleczalnie chory, czy bardziej wypłynęły na to moje odkrycia”, wyznał naukowiec. Cieszy się jednak ze swojej sławy i z niej korzysta. Wystąpił m.in. w serialach: „Teoria wielkiego podrywu”, „Star Trek” oraz „Simpsonowie”, a raz wyznał, że chciałby zagrać czarny charakter w filmie o Jamesie Bondzie.

O ile jego kariera się rozwija, o tyle w małżeństwie nie układało się najlepiej. Gdy w 2006 roku Stephen rozwiódł się z Elaine, pojawiły się plotki, że przyczyną rozpadu związku była przemoc. „Prasa pisała, że stałem się ofiarą przemocy domowej, ale to nieprawda”, zaprzeczał Hawking i podkreślał, że żona kilka razy uratowała mu życie. Po rozwodzie ogłosił, że chce polecieć w kosmos. Wciąż mu się to nie udało, ale za to jako pierwszy sparaliżowany człowiek odbył lot w stanie nieważkości. Tym samym znów pokazał, że umie łamać bariery nie tylko w nauce, ale i w życiu.

Żyje 50 lat dłużej, niż zapowiadali lekarze. Zmienił myślenie na temat czarnych dziur i początku czasu. Napisał bestseller, który jest najpopularniejszą naukową książką na świecie. Uważany jest za współczesnego Einsteina. Nagrodzili go zarówno prezydent Barack Obama, jak i królowa Elżbieta II. „Każdy dzień może być moim ostatnim. Ale na razie mam 71 lat, codziennie pracuję, robię wszystko, co mogę, by pełnią życia żyć przez każdą sekundę, jaka jest mi dana”, mówił kilka lat temu.

Choć ciało ma sparaliżowane, to jego genialny umysł pracuje na pełnych obrotach. Hawking nigdy nie użalał się nad swoim losem. „Miałem satysfakcjonujące życie. Udało mi się zrealizować większość pragnień”, mówi. Ale wie, że niczego by nie osiągnął, gdyby nie wsparcie najbliższych. Dziś poza trójką dzieci ma też wnuki. Zapytany o to, do którego momentu w życiu chciałby się cofnąć, odpowiedział, że do chwili narodzin swojego pierwszego syna, Roberta. Bardziej bowiem niż z osiągnięć naukowych jest dumny z rodziny.

Źródło: Ewelina Zadrożna-Gołębiowska Party 16 lutego 2015, Źródła zdjęć [1] [2] [3]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>