Nie umiała być żoną ani matką

Znalezione obrazy dla zapytania agnieszka osiecka

Cyganka wywróżyła jej, że sądzone jej są dwa życia, jakby dwa pokoje: w jednym będzie jasno, w drugim ciemno. W życiu prywatnym Agnieszka Osiecka miała zaznać łez. W zawodowym – satysfakcji.

Pisanie zawsze przychodziło jej z ogromną łatwością. Potrafiła podczas spotkania z publicznością w 10 minut ułożyć wiersz na zadany temat. Znacznie większą trudność sprawiała jej proza życia. „Z natury jestem cyganeryjna: nigdy nic poza sztuką nie chciałam robić. Jestem artystką od stóp do głów! Nie udawałam, że uwielbiam tłuc kotlety w żółtym fartuszku w niebieską kratę”.

Gdy jako nastolatka prowadziła pamiętnik, na każdej stronie pisała o innym chłopcu. To ona chciała ich zdobywać, tych, którzy ją podrywali, ignorowała. Zdaniem Maryli Rodowicz, Osiecka lokowała uczucia w dziwnych typach: wystarczyło, żeby facet miał okulary, był chudy i miał katar.

Chciała wielkiej miłości, ale musiała być wolna. „Z jednej strony chcę kochać, z drugiej boję się, że gdybym zakochała się bardzo mocno, całkowicie, mogłabym stracić wenę i może przestałabym umieć pisać. A pisanie jest dla mnie najważniejsze”. Uciekała przed rzeczywistością: na ukochane Mazury, w dalekie podróże lub alkohol. „Nigdy nie byłam dobra w roli dorosłego człowieka – pisała samokrytycznie. – Mam skłonność do życia we śnie, do zmyślania sobie ludzi. (…) Do nierzeczywistości. Wychodzę za mąż za nieznajomych”.

Znalezione obrazy dla zapytania marek hłasko i agnieszka osiecka

Legendą obrósł jej związek z Markiem Hłaską. „Z jednym Markiem miałam taki układ: 90% Marka, 10% Agnieszki (…). Było tak, jak chciał”. Oświadczył jej się dwukrotnie i za każdym razem wystawiał ją do wiatru, ale gdy wyszła za mąż za innego, zrobił jej awanturę. Związek z Hłaską skomplikował jego wyjazd za granicę i niemożność powrotu do kraju. Po 10 latach, w 1968 r., rok przed jego samobójstwem, spotkali się w USA, ale w niej już nic nie drgnęło.

Wielką miłością Agnieszki był Witold Dąbrowski, poeta i tłumacz, który zaprowadził ją pierwszy raz na zebranie STS-u. Ich związek nazywała jedyną w życiu walką o szczęście. W jego urodziny przyprowadziła brązowego niedźwiadka Kubę trzymającego w łapie pąsowy goździk. „Ten jeden jedyny raz kochałam tak, że nie obchodziły mnie moje własne hasła o niezależności”. Ich rozstanie skwitowała krótko: „Popsuliśmy to oboje”…

Znalezione obrazy dla zapytania agnieszka osiecka i wojciech frykowski

Pierwszy ślub wzięła w 1963 r. z Wojciechem Frykowskim (kilka lat później zostanie zamordowany w willi Romana Polańskiego w USA przez bandę Mansona). Ten niedoszły filmowiec uchodził za artystę życia, łobuza i wałkonia. Osiecka uważał, że „Wojtek posiadał swoisty dar uwodzenia ludzi. Każdy miał wrażenie, że (…) otwierał się przed nim baśniowy świat kolorowych przygód”. Była ich spragniona po związku z Andrzejem Jareckim (dyrektorem STS-u), który w weekendy fundował jej nudne popołudnia u swoich rodziców. Niektórzy uważali, że to ślub Jareckiego z Anną Prucnal był bodźcem, który kazał Agnieszce stanąć przed ołtarzem. Po hucznym weselu w Zakopanem zamieszkali u Frykowskich w starym dworku w Radonicach. Jako pani na włościach wytrzymała pół roku. „Pewnego dnia zbudziłam się w cudzym domu i miałam ochotę powiedzieć: Panowie, ludzie, chwileczkę, ja tylko żartowałam (…) To była taka gra, obudźmy się, mam już dosyć. Wszystko za późno. Trzeba było (…) wyjeżdżać, rozwodzić się”. Nie dłużej trwało też drugie – i ostatnie – małżeństwo poetki z poznanym w STS-ie reżyserem Wojciechem Jesionką.

W latach 1964 – 1966 miała romans z Jeremim Przyborą z Kabaretu Starszych Panów. To uczucie zaowocowało przepięknymi listami i piosenkami. Ona była wtedy 28-letnią rozwódką, on, 21 lat starszy, miał drugą żonę i synka (który po latach wspólnie z Agatą Passent zdecyduje o upublicznieniu miłosnej korespondencji tych dwojga). Ona pisała m.in.: „(…) nie przypuszczałam, że mężczyzna może zająć ważne miejsce w moim życiu. Miałam kącik w sercu dla chłopców, ale mieściło się to gdzieś pomiędzy pisaniną a podróżami, przyjaźniami z ludźmi etc. Teraz wiem na pewno, że jesteś najważniejszy ze wszystkiego, co mam (chociaż w końcu tak bardzo Cię nie mam)”.

Choć fascynowała mężczyzn, według Janusza Andermana żaden nie oszalał z miłości do niej. „Lubili być w jej towarzystwie, ale mężczyźni takich kobiet się boją, bo nie potrafią ich zdominować”. Inaczej widziała to Magda Umer, „Agnieszka rozkochiwała w sobie ludzi, psy, koty, rośliny, dosłownie wszystko, co żyje, żeby nieuchronnie porzucić i iść sobie dalej”. Tak jak podczas Festiwalu Sztuk Kameralnych w Sarajewie w 1964 roku. Na suto zakrapianym szampanem bankiecie zaręczyła się z przystojnym Jugosłowianinem, który dał jej obrączkę. Przed wyjazdem czule żegnała go na dworcu i obiecywała, że wkrótce przyjedzie, a po chwili oddała zdumionemu mężczyźnie złoty krążek.

Gdy przyjaźniła się z Elżbietą Czyżewską, rzucały narzeczonych dla kawału (np. obie naraz w Sylwestra), w przekonaniu, że są najwspanialsze, najśmieszniejsze i najpotworniejsze na świecie i że wszystko im wolno. Osiecka starała się być na swój sposób uczciwa: „Jestem potworem, będziesz tylko cierpiał” – przestrzegała mężczyzn.

Znalezione obrazy dla zapytania agnieszka osiecka i daniel passent

Największą szansę na stabilizację wydawał się związek z Danielem Passentem. Gdy w 1973 r. urodziła się ich córka Agata, tata ją kąpał, nosił i przewijał. Osiecka nie odnalazła się w roli matki. Sześć lat później zostawiła ich dla dużo młodszego kochanka. Nigdy z nim nie zamieszkała, a nowy związek przyniósł jej wiele bólu i rozczarowań. On zerwał z nią w 1988 r., o czym poinformował w liście zostawionym w aucie. To był bolesny cios.

Cierpiała też z powodu trudnych relacji z córką. Kochała ją, godzinami opowiadała o niej znajomym, ale nie umiała być normalną matka. Nie mieszkały razem, spotykały się trzy razy w tygodniu. Teoretycznie. „Była mamą dochodzącą. Tym bardziej kontakty z nią chciałam celebrować, było to dla mnie święto. A ona w to święto się spóźniała, zawalała. Czułam się jako dziecko podwójnie odtrącona. Pierwsze odtrącenie – że nie chciała ze mną mieszkać. Drugie – że nawet jako mama dochodząca wybiera alkohol, nie mnie” – mówiła Agata Passent w jednym z wywiadów.

Znalezione obrazy dla zapytania agnieszka osiecka i daniel passent

Po latach Osiecka pisała, że wolałaby jedno trwałe małżeństwo. W domu nie czuła ciepła ani miłości. Z matką, która bała się życia i zaszczepiła jej swoje ręki, miała trudną relację. Ojciec, pianista i kompozytor był dla niej autorytetem, kimś, kto ją ukształtował, rozwijał jej zainteresowania i dostrzegał wyjątkowość. Ale też srodze zawiódł, gdy zostawił rodzinę dla aktorki, piosenkami i wróżki Józefiny Pellegrini.

Przyjaciel poetki Wojciech Solarz za przyczynę jej miłosnych niepowodzeń uważał to, że nie widziała swoich partnerów, ale ich subiektywne portrety: „Dlatego kończyło się klęską przejście od fascynacji do prozy codziennego małżeńskiego życia”.

Źródło: Retro, Źródła zdjęć: [1] [2] [3] [4] [5]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>