Nazywam się Bond. James Bond.

bond. james bond.

Uroczy, inteligentny, szarmancki mężczyzna z klasą, w średnim wieku. Był doskonałym strzelcem, pływakiem, nurkiem, narciarzem, mistrzem kierownicy i walki wręcz, znakomicie grał w golfa i celnie strzelał. Choć na co dzień popisywał się raczej gładkimi powiedzonkami, w potrzebie ujawniał ogromny wiedzę na niemal każdy temat. Przystojny i błyskotliwy, silny, sprawny, odporny na ból i nieustraszony facet o stalowych nerwach. Znał się na wszystkim, radził sobie w każdej sytuacji i z każdej wychodził cało.

Na szczęście miał również słabości. Pierwsza z nich to zamiłowanie do życia w luksusie. Lubił dobre hotele i eleganckie restauracje. Palił dobry tytoń, pił wyszukane drinki, rozkoszował się wykwintnymi daniami. Chętnie korzystał z licznych gadżetów, w które wyposażali go mocodawcy, w tym z luksusowych samochodów i zegarków prestiżowych marek. Słabość miał również do kobiet, choć nie musiał zbytnio zapobiegać o ich względy. Romanse kończył z tą samą, przyjacielską nonszalancją, z jaką je nawiązywał – nigdy nie wchodził w głębsze związki. I co to były za kobiety! Ursula Andress, Kim Basinger, Halle Berry…

Czytaj dalej