Marilyn na zawsze

Nie potrafiła zapamiętać prostej kwestii, upijała się i spóźniała na plan. Zagrała tylko w 29 filmach. Nie dostała nawet nominacji do Oscara. Zarabiała kilkakrotnie mniej niż inne aktorki w jej czasach. Ale ponad pięćdziesiąt lat po jej śmierci to jej gwiazda świeci najmocniej. Na czym polega fenomen Marilyn? Co sprawia, że wciąż nie można oderwać od niej oczu? Czytaj dalej

Po co wracają?

Aktorzy, piosenkarze, artyści wiedli życie wybrańców, otoczeni miłością fanów, bogactwem i sławą. A jednak oni także powracają z zaświatów. Najczęściej zdziwieni, że dramatyczny wypadek przerwał świetnie zapowiadającą się karierę… Czytaj dalej

Marilyn i ja

Dzień przed moimi 23. urodzinami podpisałem kontrakt z Universal Studios. Mógł być przedłużany co pół roku na życzenie studia. Zaczynałem od gaży 75 dolarów tygodniowo. Najpierw znalazłem sobie mieszkanie. Potem kupiłem używany kabriolet buick z automatyczną skrzynią biegów Dynaflow. Zapłaciłem za niego grosze i wkrótce zrozumiałem, dlaczego. Kiedy pewnego dnia podniosłem dywanik po stronie kierowcy, okazało się, że podłoga przerdzewiała na wylot. Przez dziurę widać było asfalt, ale nie przejąłem się zbytnio. Miałem swoje cztery kółka.
Poznałem wiele dziewcząt, aktorek z wytwórni Universal, które były piękne, miłe i nie stroniły od seksu. Producenci ściągali je do Hollywood z ich rodzinnych miast, podpisywali z nimi półroczne kontrakty i dawali im zagrać w epizodach. Wiele z nich miało romanse z grubymi szychami z wytwórni. Większość nie zrobiła nigdy kariery i wróciła tam, skąd przybyła.
Była jedną z dziewcząt szukających szczęścia w Hollywood, młodą aktorką, która niedawno zmieniła nazwisko na Marilyn Monroe. Zobaczyłem ją po raz pierwszy, gdy szła uliczką studia. Była zabójczo piękna, ale jednocześnie robiła wrażenie osoby niezadzierającej nosa. Czytaj dalej